Uncategorized
052
A on był tylko demonem, który trzymał w rękach życie…
Jego oczy spotkały nas pierwsze. Oczy, w których nie było psa — tam siedział ból, stary, zastygły jak
Uncategorized
047
Kiedy po raz pierwszy zauważono go przy drodze, wyglądał tak, jakby świat już dawno przestał dla niego istnieć.
Rudy futro zbite było w kołtuny, oczy zgasły, a łapa była owinięta szmatą, która dawno zamieniła się
Uncategorized
0530
Jej ciało było zbyt wycieńczone, by protestować. W pokoju pachniało środkiem dezynfekującym, a ten zapach mieszał się z lekkim drżeniem jej oddechu.
Nazywano ją Luna, chociaż w schronisku nikt nie był pewien, czy to imię zostało z poprzedniego życia
Uncategorized
0109
Głowa opuszczona, uszy przyciśnięte, oczy — dwa matowe ogniki…
Co czuje pies, kiedy tygodniami siedzi przy pustej misce i czeka na tego, kto nigdy nie przyjdzie?
Uncategorized
0164
Ślina spływała cienką nitką w kąciku pyska, łapy drżały ze słabości, ale…
Stał ze spuszczoną głową, jakby świat nagle stał się zbyt ciężki dla jego kościstych ramion.