Uncategorized
01.1k.
Wokół mnie osiem maleńkich ciał, ślepych, bezbronnych, chciwie wyciągających się…
Leżę na zimnym kamieniu, tuląc maluchy,Świat obojętny mija nas, nie słysząc krzyków cudzych serc.
Uncategorized
0316
Żebra wystawały tak, jakby błagały o ochronę, ale nikt nie…
Siedział, przyciśnięty do zimnej ściany, jakby sam stał się częścią tego szarego betonu. Jego ciało przypominało
Uncategorized
0107
Drżały i trzymały się siebie nawzajem, bo oprócz tego nie miały już nic…
Leżały, przyciśnięte do siebie, jak mała kulka bólu i strachu. Ich skóra była pokryta ranami i strupami
Uncategorized
02.9k.
I jednak to było żywe stworzenie…
Leżał w rowie, pośród brudu i śmieci, jakby był wyrzuconą rzeczą. Jego kości wystawały spod cienkiej
Uncategorized
0348
Czekał, że ktoś przyjdzie i wyciągnie rękę. I cud się zdarzył…
Stał w cieniu, tak chudy, że każde żebro wbijało się w skórę niczym nóż. Jego oczy były matowe, nie zostało