Stali na poboczu drogi. Dwa szczeniaki. Chude, chore, z pyskami owiniętymi taśmą izolacyjną.
Leżał na zimnej betonowej podłodze, jak kawałek wyrzuconego życia. Jego ciało było pokryte strupami
Kiedy małe ciało tego psa wniesiono do kliniki, nikt nie mógł powstrzymać łez. Jej głowę pokrywała straszna
Siedział przy zardzewiałej bramie niczym cień samego siebie. Skóra, która stała się niemal przezroczysta
Stał przy poboczu drogi tak, jakby sam był częścią tej szarej, wypalonej ziemi. Chude, jakby wyrzeźbione