Nie patrzysz w oczy — lecz w duszę,Ciszą, co serce tnie jak nóż.Tam, gdzie zdrada jak rana krusze,Pozostał
W trawie drży obcy cień,A w sercu psa — tylko ból i cień.Unika wzroku, głowę w dół chowa,Jakby świat
Ich historia zaczęła się tak, jak zaczynają się liczne tragedie — od ludzkiej obojętności i okrucieństwa.
Historia tego rudego zaczęła się od bólu. Kiedyś był zwykłym podwórkowym szczeniakiem — biegał po trawie
W domu długo stał w progu, jakby bał się zrobić krok. Łapy drżały ze zmęczenia, a oczy błądziły po ścianach