Uncategorized
0335
Zbliżyłam się. Drgnął, cofnął się o kilka kroków, uszy przywarły do…
Stał pośrodku drogi, jakby nie wiedział, w którą stronę ma pójść. Jego sierść – cienka, miejscami ostrzyżona
Uncategorized
0693
Wiatr gonił po pustym placu suche liście i porwane reklamówki, a on stał, nasłuchując…
Stał lekko pochylony, jakby każdy oddech był dla niego wysiłkiem. Przez brudną, skołtunioną sierść ostro
Uncategorized
02.8k.
Patrzyła w milczeniu… i tym spojrzeniem zmieniła wszystko
Ona leżała w zimnym, metalowym boksie, jakby stapiała się z szarymi ścianami, i tylko oczy zdradzały
Uncategorized
03.3k.
Spokojnie, maleńka… nie skrzywdzę cię — wyszeptałem, wyjmując…
Zatrzymałem się, gdy ją zobaczyłem. Małe, drżące stworzenie, które bardziej przypominało cień samego
Uncategorized
0278
Trzymaj się, maluszku… jeszcze chwilę, wytrzymaj…
— „Trzymaj się, maluszku… jeszcze chwilę, wytrzymaj…” — wyszeptała cicho kobieta, delikatnie ujmując