Uncategorized
031
Światło latarni sprawiało, że jego sierść w kolorze ciepłego miodu wydawała się jeszcze jaśniejsza, ale ten kolor…
Siedział na popękanym, różowym betonie, jakby ta ziemia pod nim była ostatnią wyspą, na której można
Uncategorized
0828
Z piekła do światła: historia uratowania suczki o imieniu Luna
Po raz pierwszy zobaczyłem ją w najdalszym kącie schroniskowego pomieszczenia, gdzie słabe światło żarówki
Uncategorized
03.7k.
Drżała, jakby przepraszała za swój oddech, próbowała stać się mniejsza, wtopić…
Stała przy ścianie zimnego gabinetu, cienka jak cień, krucha jak szkło. Zauważyłem ją od razu: kości
Uncategorized
02.3k.
„Leżał tak, jakby już wybrał… ale”
Słońce tamtego dnia świeciło prosto w oczy, a asfalt pod stopami wydawał się rozgrzany do czerwoności.
Uncategorized
075
„Tam, gdzie łańcuch wrósł w skórę”
Nigdy nie lubiłem łańcuchów. Nawet wtedy, gdy po prostu leżą w garażu czy wiszą na bramie, zawsze wydawały