Przy kamiennej ścianie drży cień,W oczach zmęczenie i bezkresna żałoba.Szukając zapachu dawnych dni,Gdzie
Na brzeg wyszedł pies, samotny i niemy,Oczy zmęczone czekaniem na czyjeś kroki.Nie marzył o domu — pragnął
Ona siedziała przyciśnięta do ściany, jakby chciała zniknąć, schować się w kąt, stać się niewidzialna.
Przed wami pies, który po raz pierwszy znalazł się w samochodzie. I zamiast cieszyć się drogą, skulił
To nie jest historia o agresji, sile czy stróżowaniu. To opowieść o złamanej duszy, która wciąż trzyma