Uncategorized
0669
Każdy oddech przychodził z trudem, lecz serce uparcie biło dalej…
Na ziemi, gdzie chłód i cień,Leżę, nie licząc już dni.Głód mnie gryzie, lecz serce wciąż bije,Szeptem
Uncategorized
0568
Rzeczywistość stała się inna: zimna, twarda, metalowa…
Łańcuch ciążył, przyciskał pierś,Każdy mój krok zamieniał się w marsz.Łzy spływały, gubiły się w pyle,A
Uncategorized
0218
Już nie czekałam na poranek… dopóki nie przyszliście wy…
Siedziała pod ścianą, prawie nie oddychając. Małe, wyschnięte ciało, pokryte ranami, bardziej przypominało
Uncategorized
03.1k.
Leżałam i czekałam na koniec… ale przyszedł człowiek…
Leżała na kawałku brudnego worka, zwinięta tak, jakby jej ciało już nie należało do życia. Każde żebro
Uncategorized
01.5k.
Kiedy oddech prawie zgasł…
Na zimnym metalowym stole, przykrytym jedynie cienkim żółtym ręcznikiem, leżało ciało, które bardziej