Zostawiony wśród ruin, skomlał z bólu, gdy ściany waliły się wokół… Ten dźwięk był cienki, niemal dziecięcy
Miasto waliło się, jakby samo traciło oddech. Każdy dom jęczał pod ciężarem wybuchów. Pędziliśmy w stronę
Uciekaliśmy z miasta pod ostrzałem i nie zdążyliśmy go zabrać… a on wciąż tam czeka. Tamtego dnia niebo
Widziałem strach w twoim pustym spojrzeniu,A ból drżał w ciele niczym ogień.W zimnej sali, w tym białym
Na dziecięcej zjeżdżalni — cisza,Leży szczeniak, jak cień bez snu.W jego oczach — cały świat pusty,Zapomniany