W niewielkim targowisku w miejscowości Vera w Hiszpanii przechodnie natrafili na wychudzonego charta, który kulejąc przeciskał się między stoiskami. Psycholog Liane Powell, widząc zwierzę o wyraźnie złamanej kończynie i osłabionej sylwetce, nie zwlekała i od razu zawiozła je do kliniki weterynaryjnej.

W gabinecie personel szybko stwierdził, że suczka produkuje mleko — znak, że niedawno miała poród. Rozpoczęła się natychmiastowa akcja odnalezienia noworodków: lekarze przypięli jej obrożę i długi smycz, po czym ruszyli w ślad za nią. Zwierzę, mimo bólu, prowadziło ich pewnym krokiem w stronę, którą sama wybrała.


- Stan matki: wychudzona i z poważnym urazem nogi.
- Reakcja personelu: natychmiastowa pomoc i badanie mleczności.
- Cel: odnaleźć i zabezpieczyć nowo narodzone szczenięta.
Weterynarz Ellen Sobry opisała sytuację jako zaskakująco uporządkowaną: suczka, którą później nazwano Vera — od miejsca znalezienia — prowadziła ratowników przez prawie dwa mile (ok. 3,2 km) do kryjówki ze swoimi młodymi. Okazało się, że miot schował się w opuszczonym samochodzie; w tylnej kanapie znajdowało się aż dziesięć maluchów.


„Najważniejsze było znalezienie szczeniąt — matka wiedziała, gdzie ukryła swoje dzieci, więc poszliśmy za nią. Dziś Vera dochodzi do siebie po operacji nogi i uspokaja się przy swoich malcach” — relacjonowała Ellen Sobry.

Puppy odnalazły się w dobrym stanie: pulchne i aktywne, co dało nadzieję na szybki powrót do zdrowia całej rodziny. Matka przeszła zabieg ortopedyczny; lekarze mówią, że regeneracja przebiega pomyślnie. Obecnie najważniejsze dla Very to: jedzenie, karmienie potomstwa i odpoczynek. Lekarze zauważają, że suczka jest nieco nieufna, ale stopniowo odzyskuje spokój.

Organizacja pomagająca w adopcjach, Ibizan Hound Rescue z Murcii, współpracuje z kliniką, aby znaleźć stałe domy dla szczeniąt, gdy tylko będą na tyle zdrowe, by opuścić placówkę. Tego typu akcje ratunkowe są kluczowe w regionie, gdzie populacja porzucanych chartów — szczególnie galgos — jest alarmująco wysoka.

Dlaczego to się dzieje? W Andaluzji i innych częściach południowej Hiszpanii masowa hodowla chartów na polowania bywa przyczyną porzucania zwierząt poza sezonem łowieckim. Gdy sezon się kończy, część właścicieli wyrzuca psy, by potem kupić nowe przed kolejnymi polowaniami.
- Skutki: przemoc wobec zwierząt, przeludnienie schronisk, zwiększone ryzyko wypadków.
- Co robią organizacje: leczenie, sterylizacja, poszukiwanie adopcji.
Wnioski
Historia Very to przykład determinacji matki i skutecznej interwencji ludzi, którzy nie przechodzili obojętnie obok cierpienia. Dzięki szybkiej reakcji Liane Powell i zespołu weterynaryjnego udało się uratować całą rodzinę: matka przeszła operację, a jej dziesięcioro potomków jest bezpieczne i pod opieką specjalistów. W dłuższej perspektywie ważne będą programy edukacyjne i działania organizacji ratowniczych, aby ograniczać skalę porzucania chartów w regionie.
Podsumowanie: suczka Vera, z połamanym łapą, sama doprowadziła ratowników do swoich szczeniąt ukrytych w opuszczonym samochodzie; wszystkie szczenięta są w dobrej kondycji, matka przeszła zabieg i dochodzi do siebie, a lokalne organizacje pracują nad znalezieniem dla nich domów.







