W hrabstwie Jefferson (Missouri) policja ujęła mężczyznę podejrzanego o bestialskie porzucenie małego psa — dachshunda znaleziono z pyskiem i łapami obwiązanymi szeroką taśmą klejącą, porzuconego w zimnym rowie.
Znalezisko miało miejsce po około dwanaście godzin od zdarzenia; zwierzę drżało z zimna i było wyraźnie odwodnione oraz osłabione. Funkcjonariusze, którzy trafili na miejsce, ujrzeli pyszczek i kończyny owinięte zarówno taśmą izolacyjną, jak i taśmą typu „duct” — przednie i tylne łapy posklejane razem uniemożliwiały ruch, a pysk zaklejono tak, że istniało realne ryzyko uduszenia.
- Miejsce: okolice Old Highway M i Schneider Road, Jefferson County, Missouri.
- Stan znalezionego psa: wychłodzenie, głód, podejrzenie wstrząśnienia mózgu.
- Reakcja służb: transport do kliniki weterynaryjnej i działania śledcze na miejscu.
Śledztwo doprowadziło do zatrzymania 33-letniego Paula Garcii; postawiono mu zarzut ciężkiego znęcania się nad zwierzęciem oraz przestępstwo z użyciem broni (zgłoszone jako osobny czyn związany ze ściganiem sprawy). Sąd wyznaczył kaucję na poziomie 50 000 dolarów. Funkcjonariusze przypisali udany wynik dochodzenia pracy zespołowej patroli, techników kryminalistycznych oraz detektywów — to dzięki tym działaniom sprawca został namierzony.

„Pies był wychłodzony, głodny i mógł mieć wstrząśnienie mózgu” — takie słowa przekazali funkcjonariusze zajmujący się przypadkiem, wskazując równocześnie, że to cud, iż zwierzę przeżyło.
Po przewiezieniu do lecznicy weterynaryjnej czworonoga nazwano Jimmy. Dzięki apelowi organów ścigania oraz publikacji zdjęć i opisów właścicielka rozpoznała w nim swojego zaginionego psa — 13-letniego dachshunda, którego wcześniej zgłosiła jako zaginionego po zniknięciu z podwórka. Rozpoznanie doprowadziło do ponownego złączenia zwierzęcia z właścicielką.
W toku dochodzenia zabezpieczono ślady papilarne na kawałkach taśmy użytej przy związaniu, które miały kluczowe znaczenie dowodowe — testy porównawcze wykazały zgodność z podejrzanym, co znacznie wzmocniło materiał oskarżenia. W sieci społecznościowej pojawiły się liczne głosy oburzenia i żądania surowej kary dla sprawcy.
Najważniejsze ustalenia śledztwa:
- Ślady daktyloskopijne na taśmie powiązały dowody z konkretną osobą.
- Pies odzyskał siły i reagował na opiekę personelu lecznicy (merdanie ogonem, aktywność).
- Miejsce porzucenia oraz czas (niskie temperatury nocne) zwiększały ryzyko tragicznego zakończenia.
Apel służb: każdy, kto ma informacje pomocne w sprawie, proszony jest o kontakt z lokalną jednostką policji — informacje od świadków często decydują o pociągnięciu sprawców do odpowiedzialności.
Co dalej? Sprawa przejdzie przez proces karny, gdzie przed wymiarem sprawiedliwości stanie osoba oskarżona. W tego typu przypadkach organy ścigania oraz społeczeństwo dążą do najsurowszych konsekwencji, żeby zapobiegać podobnym czynom w przyszłości.
Wnioski
To zdarzenie przypomina, jak istotna jest szybka reakcja świadków i sprawna praca śledczych — dzięki temu zwierzę wróciło do właścicielki, a podejrzany stanął w obliczu poważnych zarzutów. Warto zwracać uwagę na los bezbronnych istot i reagować natychmiast, gdy podejrzewamy działanie wyrządzające im krzywdę.
Podsumowanie: Dachshund znaleziony z pyskiem i łapami zaklejonymi taśmą przeżył dzięki interwencji policji i pomocy weterynaryjnej; zatrzymano osobę podejrzaną o okrucieństwo, a śledztwo dostarczyło dowodów łączących ją ze zdarzeniem. Sprawa zakończy się w sądzie, a opinia publiczna oczekuje surowych konsekwencji.







